Aż do niedawna byłem zwolennikiem tego, by kupować najtańsze dostępne bilety na koncerty. Zupełnie nie rozumiałem idei płacenia drożej za praktycznie to samo, uzyskane bez takich nakładów. Koncert to koncert, jak mówiłem, z każdego miejsca widać i słychać dobrze. Tak mi się przynajmniej przez długi czas wydawało, może dlatego, że nigdy nie miałem okazji znaleźć się w najlepszych sektorach znajdujących się w najbardziej dogodnym położeniu względem sceny, właśnie dlatego, że zawsze wybierałem najtańsze bilety na koncerty. Przy koncertach muzyki rozrywkowej rzeczywiście nie był to większy problem. Jednak, gdy w ten sam sposób kupiłem bilety na koncert muzyki klasycznej połączony z występem baletowym, okazało się to błędem. Zaprosiłem babcię na koncert, wiedząc, że zarówno muzyka klasyczna jak i balet są jej zainteresowaniami. Bez najmniejszego zastanowienia kupiłem bilety, nawet nie sprawdzając poszczególnych sektorów. Koncert to koncert… Okazało się, że z danych miejsc moja babcia, która jest drobną kobietą, nie mogła dobrze obserwować tego, co dzieje się na scenie. Było mi głupio z tego powodu, więc teraz przynajmniej sprawdzam, jakie miejsca oferują konkretne bilety na koncerty.